Przejdź do treści
ECRtest

Lękowy i unikający styl przywiązania: im bliżej, tym dalej

Lękowy i unikający styl przywiązania to style dwóch różnych osób, a nie lękowo-unika­jący styl przywiązania (często nazywany zdezorganizowanym), w którym lęk i unikanie są wysokie u tej samej osoby. Gdy te style się spotykają, im usilniej jedna osoba szuka kontaktu, tym bardziej wycofuje się druga.

Tekst: redakcja ECRtest · Aktualizacja: 23 października 2026 · 12 min czytania

W skrócie

  • W stresie jedna osoba szuka bliskości, druga potrzebuje dystansu, i tak rusza błędne koło.
  • Czy osoby o tych dwóch stylach się przyciągają? Wyniki badań nie są jednoznaczne.
  • Taka para nie jest na nic skazana: etykiety stylów nie przewidują, jak potoczy się związek.
  • Koło słabnie, gdy przerwy są zapowiadane, a prośby łagodne i wypowiedziane wprost.

Błędne koło: jedna osoba szuka bliskości, druga się wycofuje

Gdy w związku spotykają się styl lękowy i unikający, spór zwykle przebiega podobnie. Coś wytrąca z równowagi obie osoby: krótka odpowiedź, odwołany plan, zmęczenie po ciężkim tygodniu. Dla kogoś o stylu lękowym najważniejsze jest wtedy odzyskanie kontaktu: omówić sprawę i dostać zapewnienie, że nic złego się nie dzieje, teraz, a nie jutro. Osoba bliższa stylowi unikającemu potrzebuje czegoś odwrotnego: odejść na bok i poradzić sobie w pojedynkę, aż emocje opadną. Każda robi to, co pomaga jej się uspokoić.

Kłopot w tym, że każdy ruch trafia prosto w czuły punkt drugiej strony. Dla osoby o stylu unikającym seria pytań i wiadomości to presja, więc wycofuje się jeszcze bardziej. Dla osoby o stylu lękowym to milczenie wygląda jak ochłodzenie, więc naciska mocniej. Po kilku rundach kłótnia nie dotyczy już krótkiej odpowiedzi, tylko samego koła: „nigdy mnie nie słuchasz” kontra „nie dajesz mi odetchnąć”. Wiele par nazywa to pułapką (ang. anxious-avoidant trap). Badacze par nazywają to wzorcem żądanie i wycofanie (ang. demand-withdraw).

W badaniach ten wzorzec pojawia się wyraźnie częściej tam, gdzie w parze przynajmniej jeden styl jest pozabezpieczny. W ankiecie 147 par takie pary opisywały większe różnice w tym, ile bliskości chce każda ze stron, i więcej komunikacji opartej na żądaniu i wycofaniu niż pary, w których styl bezpieczny miały obie strony (Millwood i Waltz, 2008). W innym badaniu pary, w których żadna z osób nie miała stylu bezpiecznego, najczęściej opisywały naciski i wycofanie oraz wzajemne unikanie, a pary, w których oba style były bezpieczne, najczęściej mówiły o konstruktywnej komunikacji (Domingue i Mollen, 2009).

Jak to koło wygląda od środka

Z zewnątrz to koło wygląda jak upór dwóch osób. Od środka każda strona ma poczucie, że tylko się broni, i na swój sposób każda ma rację.

  1. Osoba, która goni. Dla osoby, która goni, cisza włącza alarm: skoro druga strona zamilkła, coś musi być nie tak. Kolejna wiadomość nie ma być atakiem. To próba, by znów poczuć więź. Im dłużej trwa milczenie, tym bardziej rośnie lęk i tym ostrzejsze są słowa, ale pod spodem wciąż kryje się ta sama prośba: „Powiedz, że u nas wszystko w porządku”.

  2. Osoba, która się wycofuje. Dla tej osoby presja to prośba o wyjaśnienie uczuć, zanim zdąży ująć je w słowa, albo wciągnięcie w cudzy lęk. Przerwa daje czas na uspokojenie się i poukładanie myśli. Wycofanie nie znaczy „nie zależy mi”. Często osoba robi krok w tył właśnie dlatego, że jej zależy, tylko jeszcze nie wie, co powiedzieć.

Nikt tu nie jest winowajcą. Obie osoby chcą tego samego: znów poczuć spokój. Tylko dochodzą do niego przeciwnymi drogami i na tym polega prawdziwa trudność tej pary.

Napięcie czują obie osoby, także ta, która milknie

Jedno badanie sugeruje, że to koło rozgrywa się w ciele, a nie tylko w słowach. Pary tuż po ślubie przygotowywały się do rozmowy o konflikcie, a badacze mierzyli poziom kortyzolu, hormonu stresu. W parach, w których styl lękowy miała kobieta, a unikający mężczyzna, kortyzol gwałtownie rósł u obu osób jeszcze w oczekiwaniu na rozmowę, a potem szybko spadał (Beck i in., 2013). Osobie o stylu lękowym trudno było dostrzec, że druga strona też przeżywa stres, a osoba o stylu unikającym z trudem zwracała się do drugiej po wsparcie.

Jedno zastrzeżenie: w odwrotnym układzie, gdy styl lękowy miał mężczyzna, a unikający kobieta, ten skok się nie powtórzył, więc wyników nie warto przenosić na każdą parę. Żeby jednak zobaczyć sedno, nie trzeba laboratorium: poruszone są obie osoby, tylko jedna okazuje to, szukając bliskości, a druga, odsuwając się. Osoba, która siedzi w milczeniu w drugim pokoju, często przeżywa to równie mocno jak ta, która wysyła piątą wiadomość z rzędu.

Czy te dwa style naprawdę się przyciągają?

Popularna psychologia często twierdzi, że te dwa style nieuchronnie się odnajdują. Dane są ostrożniejsze. W długoletnim badaniu 354 par style w parach nie łączyły się przypadkowo: nie trafiła się ani jedna para, w której styl lękowy albo styl unikający miałyby obie osoby (Kirkpatrick i Davis, 1994). Inna seria badań nie znalazła jednak śladu tego, by osoby o stylu lękowym i unikającym szczególnie się przyciągały. Wręcz przeciwnie: osoby o stylu lękowym raczej zniechęcały się do osób o stylu unikającym (Frazier i in., 1996).

Uczciwa odpowiedź brzmi więc: to zależy od próby i od tego, czy badano prawdziwe pary, czy wybory dokonywane w eksperymencie. Nic nie wskazuje na regułę „przeciwieństwa się przyciągają”. Sensowne jest za to przypuszczenie, że na początku cechy każdej osoby mogą pociągać drugą: osobę o stylu lękowym spokój i niezależność drugiej strony, a osobę o stylu unikającym ciepło i inicjatywa. Błędne koło często pojawia się później, gdy związek się pogłębia i przychodzą pierwsze poważne spory.

Stabilny nie znaczy szczęśliwy

W internecie krążą dwa przeciwne mity: że takie pary są z góry przegrane i że to najtrwalsze połączenie ze wszystkich. Drugi mit wywodzi się z badania, w którym dwie grupy przez trzy lata zaskakująco rzadko się rozstawały: mężczyźni o stylu unikającym i kobiety o stylu lękowym (Kirkpatrick i Davis, 1994). Ten wynik opisuje jednak każdą grupę osobno, a nie pary złożone z osoby o stylu lękowym i osoby o stylu unikającym. A trwanie razem to nie to samo co zadowolenie: same osoby badane oceniały te związki dość nisko.

Pierwszy mit też się nie broni. W dużym badaniu 1014 par połączenie lęku jednej osoby z unikaniem drugiej nie miało osobnego wpływu ani na zadowolenie, ani na trwałość związku. Liczyło się to, jak wysoki lęk i jak wysokie unikanie ma każda z osób (Conradi i in., 2021). Autorzy zaznaczają, że nie umniejsza to znaczenia wzorca żądanie i wycofanie. Czy taki związek może się udać? Nie rozstrzygają tego etykiety: wiele zależy od tego, co dwie osoby robią, gdy błędne koło rusza.

Co pomaga przerwać to koło

Najbardziej krzepiący wynik badań par brzmi tak: zachowanie jednej osoby może łagodzić obronne reakcje drugiej (Simpson i Overall, 2014). W obserwacjach 180 par, w których jedna osoba prosiła drugą o jakąś zmianę, osoby o stylu unikającym okazywały mniej złości i rzadziej się wycofywały wtedy, gdy prośba padała łagodnie, z szacunkiem dla ich niezależności i z jasnym sygnałem, że są ważne (Overall i in., 2013).

  1. Powiedz, kiedy wrócisz. Osoba, która potrzebuje się oddalić, od razu mówi, kiedy wróci: „za godzinę” albo „jutro rano”. Druga strona wie, że rozmowa jest przełożona, a nie odwołana, i łatwiej jej czekać.

  2. Łagodny początek. Zacznij od własnych uczuć i jednej konkretnej chwili: „W sobotę bardzo mi ciebie brakowało” zamiast „ciągle nie masz czasu”. Osobie o stylu unikającym łatwiej wtedy zostać w rozmowie, zamiast przechodzić do obrony.

  3. Drobne sygnały kontaktu. Krótkie „jak się masz?” w środku dnia, obietnica rozmowy wieczorem. Dla osoby o stylu lękowym to punkt oparcia, a osobę o stylu unikającym kosztuje niewiele wysiłku.

  4. Praca po własnej stronie. Osobie o stylu lękowym pomaga mieć sposoby na wyciszenie, które nie wiodą wyłącznie przez związek: przyjaźnie, własne zainteresowania, znajome rytuały. Osobie o stylu unikającym z kolei przydaje się ćwiczenie otwartości w małych dawkach, na przykład mówienie o czymś trudnym, zanim sprawa się rozwiąże.

Najważniejsza zasada: o błędnym kole rozmawiaj wtedy, gdy w nim nie tkwisz. W środku kłótni każde wyjaśnienie brzmi jak oskarżenie, a te same słowa dzień później trafiają zupełnie inaczej.

Pytania na spokojny wieczór

Zachowaj te pytania na zwykły wieczór, kiedy emocje opadły i nikomu nie zależy na wygraniu sporu. Zadaj je drugiej osobie, a potem odpowiedz na nie z własnej perspektywy. Nie podważaj odpowiedzi, nawet jeśli Cię zaskoczą: chodzi o to, żeby zobaczyć to koło oczami drugiej osoby. Nie trzeba przerabiać całej listy naraz: jedno pytanie na wieczór w zupełności wystarczy.

  • „Co zwykle myślisz, kiedy długo nie odpisuję?”
  • „Które moje słowa odbierasz jako presję?”
  • „Ile czasu potrzebujesz, żeby ochłonąć po kłótni?”
  • „Po czym poznam, że przerwa się skończyła i możemy wrócić do rozmowy?”
  • „Co sprawia, że czujesz moją obecność, nawet kiedy jesteśmy osobno?”
  • „Która kłótnia wraca u nas najczęściej i od czego się zaczyna?”

Odpowiedzi przydadzą się następnym razem, gdy błędne koło ruszy. Zamiast zgadywać, będziesz mieć słowa wypowiedziane w spokoju i umowy, do których można wrócić w trudnej chwili.

Kiedy przyda się pomoc z zewnątrz

Jeśli błędne koło kręci się od miesięcy i obie osoby są już wyczerpane, dobrze jest rozważyć terapię par. Jedno z najlepiej zbadanych podejść, terapia skoncentrowana na emocjach (w skrócie EFT), wyrosło z teorii przywiązania i pracuje właśnie z takimi kołami. Metaanaliza obejmująca 20 badań pokazała, że w trakcie terapii relacje par na ogół wyraźnie się poprawiały (Spengler i in., 2024). Inne podejścia też mogą pomóc, jeśli obie osoby mają zaufanie do terapeuty.

Jeśli druga osoba nie jest gotowa iść na terapię razem z Tobą, możesz zacząć od terapii indywidualnej: jedna osoba też może zmienić swoją część koła.

W każdej parze jest też granica ważniejsza od stylów. Upokarzania, gróźb, kontroli ani przemocy ze strony drugiej osoby nie da się usprawiedliwić stylem przywiązania. To nie jest „błędne koło”, które trzeba zrozumieć i zaakceptować. Jeśli to się dzieje, zadbaj przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo: zwróć się do zaufanych osób albo zadzwoń na telefon zaufania.

Częste pytania

  1. Czy w takiej parze może przybyć poczucia bezpieczeństwa?
    Tak, a sam związek może być do tego dobrym miejscem. Według jednego modelu teoretycznego lęk słabnie w sytuacjach, które budują pewność siebie, a unikanie maleje, kiedy oparcie się na bliskiej osobie okazuje się bezpieczne i przynosi ulgę (Arriaga i in., 2018). To wciąż hipoteza, ale oddaje, co para zyskuje dzięki dotrzymanym obietnicom i przerwom, które nie zamieniają się w znikanie. Więcej o tym, jak zmienić styl przywiązania, znajdziesz w osobnym tekście.
  2. Jak sprawdzić, która osoba w parze jest bliższa stylowi lękowemu, a która unikającemu?
    Najpewniejszy sposób to test wypełniony przez obie osoby. Mierzy lęk i unikanie osobno i często okazuje się, że jedna osoba wypada wysoko na obu osiach albo na żadnej z nich. Wtedy wzorzec pary jest bardziej złożony niż pogoń i ucieczka. Wskazówki daje też zachowanie: kto w czasie kłótni pisze kolejne wiadomości i naciska na rozmowę, a kto milknie i wychodzi? To jednak obserwacja, a nie wynik testu.
  3. Czy to powód do rozstania, jeśli widzę w tym kole swój związek?
    To, że widzisz w tym kole swój związek, nie znaczy, że związek nie działa. Masz po prostu przed sobą problem, który da się nazwać i nad którym można pracować: ustalić zasady przerw, inaczej zaczynać trudne rozmowy, pójść na terapię. O tym, czy zostać razem, decydują dwie osoby w związku, patrząc na całą relację, nie na style. Jeśli przy drugiej osobie czujesz strach albo upokorzenie, Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze od wszystkiego innego.
  4. Czy da się przerwać błędne koło, jeśli stara się tylko jedna osoba?
    Do pewnego stopnia tak. Błędne koło tworzą dwie osoby, więc gdy jedna zmienia swoją reakcję, drugiej łatwiej odpowiedzieć inaczej. W obserwacjach par łagodna prośba wyraźnie zmniejszała złość i wycofanie osoby o stylu unikającym (Overall i in., 2013). Związek, który latami trzyma się na wysiłku jednej osoby, jest jednak wyczerpujący. Zwracaj uwagę, ile sił Cię to kosztuje, i mów o tym na głos.

Źródła (10)

  1. Arriaga X. B., Kumashiro M., Simpson J. A., Overall N. C. (2018). Revising working models across time: Relationship situations that enhance attachment security. Personality and Social Psychology Review, 22(1), 71-96.
  2. Beck L. A., Pietromonaco P. R., DeBuse C. J., Powers S. I., Sayer A. G. (2013). Spouses’ attachment pairings predict neuroendocrine, behavioral, and psychological responses to marital conflict. Journal of Personality and Social Psychology, 105(3), 388-424.
  3. Conradi H. J., Noordhof A., Kamphuis J. H. (2021). Satisfying and stable couple relationships: Attachment similarity across partners can partially buffer the negative effects of attachment insecurity. Journal of Marital and Family Therapy, 47(3), 682-697.
  4. Domingue R., Mollen D. (2009). Attachment and conflict communication in adult romantic relationships. Journal of Social and Personal Relationships, 26(5), 678-696.
  5. Frazier P. A., Byer A. L., Fischer A. R., Wright D. M., DeBord K. A. (1996). Adult attachment style and partner choice: Correlational and experimental findings. Personal Relationships, 3(2), 117-136.
  6. Kirkpatrick L. A., Davis K. E. (1994). Attachment style, gender, and relationship stability: A longitudinal analysis. Journal of Personality and Social Psychology, 66(3), 502-512.
  7. Millwood M., Waltz J. (2008). Demand-withdraw communication in couples: An attachment perspective. Journal of Couple & Relationship Therapy, 7(4), 297-320.
  8. Overall N. C., Simpson J. A., Struthers H. (2013). Buffering attachment-related avoidance: Softening emotional and behavioral defenses during conflict discussions. Journal of Personality and Social Psychology, 104(5), 854-871.
  9. Simpson J. A., Overall N. C. (2014). Partner buffering of attachment insecurity. Current Directions in Psychological Science, 23(1), 54-59.
  10. Spengler P. M., Lee N. A., Wiebe S. A., Wittenborn A. K. (2024). A comprehensive meta-analysis on the efficacy of emotionally focused couple therapy. Couple and Family Psychology: Research and Practice, 13(2), 81-99.

Sprawdzono: 9 października 2026

Zrób test, a potem porównaj swój punkt na mapie z punktem drugiej osoby.

Wypełnij test